wtorek, 16 grudnia 2014

Za plecami anioła - Renata L. Górska


Do Tauburga przyjeżdża Marta, Polka, próbująca na niemieckiej ziemi na nowo ułożyć sobie życie. Szczęście, które z początku jej sprzyjało, teraz zaczyna płatać jej figle. Opiekując się seniorką z tutejszego rodu, ściąga na siebie wrogie spojrzenia, a napięcie rosnące wśród mieszkańców, zaczyna być odczuwalne aż za murami zamku. Samotna kobieta, na dodatek cudzoziemka, nie będzie mogła spać tutaj spokojnie i co gorsza, synowie pani Tauburg o to zadbają.

Za plecami anioła to opowieść o tym, jak przewrotne potrafi być życie. Że przypadki rządzą dzisiejszym światem i bez serdecznych ludzi dookoła, nie jesteśmy w stanie za wiele zrobić. Książka idealizuje ukazaną w niej rzeczywistość, lecz samo miasto do idealnych nie należy – są spiski, podsycane spory, ale dzięki temu czytelnik raczej nie utonie w nadmiarze lukru. Piszę raczej, bo to proza z gatunku tych, co to krzepią serca i sprawiają, że sami chodzimy, jak na lekkim rauszu. Miła, przyjemna w odbiorze, dobrze się kończąca.

Ale mimo to spotkał mnie tu jeden zawód… nie, zawód, to może za duże słowo niedosyt, który czuję po finale Grety. Wolałabym „ukarać” ją w sposób bardziej społeczny, wymusić niejako przemianę, a nie rach-ciach i po sprawie. Nie, na takie coś się nie zgadzam i widziałabym to zdecydowanie inaczej. Na plus wypadają za to opisy – ludzi, miejscowości, przyrody. Po tych blisko pięciuset stronach zżyłam się z bohaterami, a Adela budziła we mnie same ciepłe uczucia.

Książki Renaty L. Górskiej to powieści do których lubię wracać i które, ku mojej uciesze, w komplecie stoją już na półce. Jeśli i Wy lubicie takie pogodne, dające nadzieję historie, to serdecznie do lektury zapraszam.


Renata L. Górska „Za plecami anioła”
Ilość stron: 459
Wyd. Replika
Ocena: 4,5/6

19 komentarzy:

  1. o tak! lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy ten niedosyt całkowicie nie zniszczyłby mi lektury. Wolę odpuścić sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój niedosyt. Ciebie takie rozwiązanie sprawy mogłoby zadowolić.

      Usuń
  3. Bardzo klimatyczna okładka, ciekawy opis sprawiają, że z chęcią przyjrzę się bliżej tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale od dawna za mną chodzą jej książki. Ta ma ciekawą okładkę i fabułę. Zwrócę na nią większą uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś moim niedoścignionym wzorem jeśli chodzi o zdjęcia! Uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam okładkę. tytuł też ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na tę książkę od dawna, muszę ją w końcu przeczytać, bo czaję się na nią już od kilku lat. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem, wznowienie zostało nieco skrócone o jakieś "dłużyzny", więc jeśli jest taka możliwość, polecam czytać pierwsze wydanie.

      Usuń
  8. Okładka jest piękna, pewnie by mnie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że jak będę miała okazję to chętnie się zapoznam z książką. Wydaje się taka ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciepła, pogoda, poprawiająca nastrój :)

      Usuń
  10. Okładka cudna, a i treść wydaje się zaciekawiać :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią bym się skusiła, mimo tego niedosytu. Książek tej autorki jeszcze nie znam, a widzę, że naprawdę warto. Poza tym uwielbiam imię Adela :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi interesująco, wyczuwam intrygę.
    P.S. Zrobiłaś jak zawsze cudowne, klimatyczne zdjęcie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. ostatnio niemalże śpię z aparatem pod poduszką ;)

      Usuń
  13. Świetne zdjęcie! :) A książki tej autorki od dawna mnie intrygują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio często widuję recenzje tej książki na blogach. Mnie ona jednak nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń